Takiego asortymentu nie było jeszcze w żadnym supermarkecie. Chodzi o paczki z heroiną, ukryte w kartonach z bananami, które trafiły sieci Lidl w Madrycie. Nie była to promocja dla narkomanów, lecz wpadka kartelu, który przez pomyłkę wybrał nie ten kanał dystrybucji, co trzeba.